59-700 Boleslawiec

Tel: (075) 612 13 01

Miejskie Przedszkole Publiczne nr 1 w Bolesławcu

godło

Mikołaj u starszaków (grupy III, IV i V)

"Pod choinką jest paczuszek sto, 

co Mikołaj ci przyniesie, co...?"

 

         Co roku dzieci pochłania właśnie ta myśl. Ten ich ukochany święty spełnia przecież najskrytsze pragnienia. Czasem tylko u niektórych pojawia się mała doza niepewności - hmm... a może w tym roku, ekhm, no trochę, ale tylko troszeczkę!, narozrabiałem/ narozrabiałam? Bardzo ważne są takie chwile zwątpienia. Dzięki nim kształtuje się sumienie. Pojawia się świadomość, że nie zawsze nasze zachowanie było akceptowalne, dobre dla innych. Jeśli takich chwil zwątpienia nie ma, to albo mamy do czynienia z małym aniołeczkiem, albo dzieckiem, które jest trzymane pod szklanym kloszem. Takie postępowanie dorosłych utwierdza dzieci, że wszystko mogą, na co tylko mają ochotę, że pomimo złego zachowania zawsze czekać będzie na nie nagroda. Rozwijamy poprzez taką postawą u dzieci egocentryzm, samolubstwo, brak szacunku na potrzeby innych, brak odporności emocjonalnej na porażki. Dla takich dzieci wszelka odmowa na ich prośby jest porażką. A życie nie jest usłane różami i wiedzę taką możemy już dawkować 5-o, 6 - latkom. By kształtowały swój charakter, rozumiały pewne oczywistości, wyrastały na empatycznych ludzi, odpowiedzialnych za swoje słowa i czyny.

      Dlatego w tym roku trochę obróciłam temat. Zastanawialiśmy się ze starszakami, czego potrzebowałby Mikołaj. I muszę powiedzieć, że uwidocznił się podział na pomysły męskie i damskie :-) Chłopcy podawali konkretne przykłady - nowe płozy do sań, może jakiś szybszy środek transportu (albo cieplejszy, wygodniejszy, bezpieczniejszy :-), nowocześniejsze narzędzia, żeby Święty nie musiał przeciskać się przez kominy, wszak jest coraz okrąglejszy od pozostawianych mu ciasteczek i mleczka. Dziewczynki skupiły się bardziej na osobie Mikołaja - może tydzień w spa, albo wakacje dla niego i pani Mikołajowej  w jakimś ciepłym kraju. Zaskoczyło mnie to, szczerze mówiąc, że już na tym poziomie (w tym wieku) tak mocno zakorzenione są w nas różnice potrzeb :-)

 

      Jednak nastał ten długo wyczekiwany dzień i doczekalismy sie wizyty. Najpierw choineczka pomogła nam się trochę rozluźnić i lepiej przygotować na spotkanie ze Świętym. A kiedy przyszedł, to radości nie było końca. No, może jeszcze ktoś tam się denerwował, czy na pewno Mikołaj zapisał jego imię na swojej liście :-) Kiedy okazało się, że jednak z tego przedszkola ujeci są wszyscy przedszkolacy, można było odetchnąć z ulgą i zaprezentować gościowi przygotowane dla niego piosenki i wiersze. Na koniec były jeszcze pamiątkowe zdjęcia.... i szukanie prezentów. To ulubione zadanie Świętego :-)